19 cze 2017

THREE YEARS

Hejka, przychodzę do Was już bardzo późno i zapewne niewiele osób przeczyta mój wpis przed dwunastą w nocy, ale postanowiłam odezwać się dzisiaj, teraz w tym momencie. Jak opublikuje moje 'złote myśli'(jak to dzisiaj powiedziała moja nauczycielka od matematyki) będzie w pół do dwunastej. Nie mogłam ogarnąć jakiegoś konkretnego tematu także przychodzę ze wszystkim i z niczym... Jestem troszkę zawiedziona z tego powodu, bo nie wiem czy to wina późnej godziny czy braku skupienia na wymyślaniu tematycznych postów z którymi kiedyś nie miałam problemu. Za 3 dni zakończenie roku szkolnego, a co za tym idzie koniec gimnazjum. Powiem Wam, że myślałam że będę się gorzej czuła, sama nie wiem, ale zachowuje się jak obca osoba nie przeżywając tego co się kończy. Może dojrzałam przez kilkanaście miesięcy zdając sobie sprawę, że gdy coś się kończy to coś innego się zaczyna. Gdy masz swoją grupkę znajomych, tęsknisz, ale jesteś świadomy tego, że w nowej szkole znajdą się podobne osoby, z którymi będzie dużo tematów do rozmów. Nauczyciele, niby irytujący, ale spotykając ich na ulicy, będą przypominać nam się lata, w których tak bardzo ich nie lubiliśmy za te sprawdziany i kartkówki, a teraz najchętniej zaczepilibyśmy ich na ulicy i porozmawiali tak samo, jak na lekcjach, byle by to 45 minut jak najszybciej zleciało. Powrót do pierwszych przyjaźni, spotkań w szkolnych szatniach, denerwowanie się na nauczycieli od wfu, że gdy robi się ciepło, zamiast siedzieć na sali gimnastycznej wychodzimy na dwór biegać na kilometr lub skakać w skok w dal chodź i tak połowa uczniów ćwiczy 'byle zaliczyć'... Myślę, że nie umiem konkretnie się określić czego nauczyłam się w gimnazjum, ale na pewno nie tego aby zmieniać buty gdy nadchodzi zima, szanować szafki i szatnie szkolne, nie przewracać oczami gdy widzę swoją polonistkę lub nie popychać się na przerwie 'dla zabawy', a potem lądować u dyrektora... Jedyne co mogę powiedzieć to to, że stałam się odpowiedzialniejszą i bardziej dowartościowaną osobą.
A czego Was nauczyło gimnazjum?



8 cze 2017

PHOTOS OF MY PHONE // MAY

Hej! Powiem Wam, że nie wierze w to, że już koniec kartkówek, sprawdzianów i tego typu rzeczy. W poniedziałek jest oficjalne wystawienie ocen, ale już dzisiaj nauczyciele zaczęli to robić. Z ocenami mam spokój więc bardzo się cieszę. Przygotuje specjalny post z podsumowaniem całego mojego gimnazjum, bo jeżeli ktoś jeszcze nie wie, to w tym roku kończę 'bycie gimbusem'. Chociaż to pewnie tylko na papierze. Dzisiaj przyszłam do Was z postem, który w zdjęciach opisuje to, jak minął mi maj. Powiem Wam, że już ten miesiąc był dla mnie lekkim rozpoczęciem wakacji, bo starałam się przez cały rok systematycznie pracować(co mi się udało) żeby teraz gdy zaczyna się robić ciepło, nie zostawać w domu i siedzieć nad książkami. Wiele się dzieje, między innymi próby do poloneza, którego tańczymy już jutro. Czy się stresuje? Jeszcze dzisiaj nie, ale mam nadzieję że cała uroczystość odbędzie się tak jak to wszystko było zaplanowane. Chyba jako jedyna z klasy nie mam zamiaru spędzić godzin u fryzjera i kosmetyczki tylko postanowiłam że uwierzę w swoje siły i makijaż, paznokcie oraz fryzurę zrobię całkowicie sama. Jak to ja, chyba nawet nie mam po co robić tego makijażu skoro dzisiaj na próbie rozkleiłam się jak małe dziecko gdy zobaczyłam łzy u nauczycielki, która prowadzi naszego poloneza. To co dopiero będzie jutro? Jeżeli chodzi o wybór szkoły to wszystko już załatwione. Teraz czekać tylko na zakończenie, odebranie świadectw, zawiezienie ich do przyszłej szkoły i rozpoczęcie wakacji! Mam nadzieję, że u was wszystkie w porządku i że tak jak ja wyczekujecie wakacji 2017! A teraz zostawiam Was z dawką zdjęć :)
 zdjęcia z samowyzwalacza w Starym Browarze(właśnie to się robi, jak nie ma kto zrobić zdjęcia) // wypad do Leszna na koncert, super zabawa i wiele przygód :D
 selfie z przyjaciółką-jakby ich było wciąż za mało// przepiękny Poznań w którym mogłabym zamieszkać
może i nie jestem jak każda kobieta, ale chyba każda z nas lubi pochwalić się gdy wyjdzie jakiś fajny makijaż // stwierdziłam że moim celem będzie wydanie własnej paletki, bo gdy dodałam ten makijaż na instagrama z podpisem 'peach peach peach' to wszyscy się pytali kiedy premiera :D
 miejsce, które ostatnio naprawdę polubiłam czyli moja dwumiesięczna przygoda- trening czyni mistrza i pamiętajcie żeby nigdy nie zapominać butów na siłownię // piękny Poznań part 2 :)

więcej zdjęć na moim instagramie, na którego serdecznie Was zapraszam! @nataliaacieslak