29 lip 2017

NOVACLEAR ATOPIS RECENZJA! ZBLOGOWANI.PL


Cześć! Przychodzę dzisiaj do Was z postem, w którym chciałabym Wam opisać, jak testowałam kosmetyki nowej marki Novaclear ATOPIS, produkująca produkty do twarzy i ciała w znacznej części do skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Dostałam propozycje wypróbowania, dlatego chętnie skorzystałam, ponieważ sama byłam ciekawa efektów.
Paczkę dostałam około 3 tygodnie temu i dostawałam masę mailów, aby zrecenzować na swoim blogu te produkty jak najszybciej, aczkolwiek stwierdziłam, że nie chcę pisać tylko samych zalet dlatego poczekam dłuższy czas, aby szczerze opisać cała prawdę.
1. Face and Body Wash-  jest to żel do twarzy i ciała, którego ja używałam zawsze wieczorem gdy wychodziłam spod prysznica i chciałam zmyć z siebie cały 'bród'. Produkt jest bezwonny, dlatego może być to plusem dla wielu osób, jednak nie pieni się jak inne żele, tylko wchłania się do skóry, mimo tego, że produkt trzeba zmyć wodą. Moje wrażenie są dobre, aczkolwiek moja skóra lubi bardziej intensywniejsze produkty, jednak trzeba zaznaczyć, że ja wybrałam produkty do skóry wrażliwej, dlatego jeżeli ktoś naprawdę zmaga się z wrażliwą skórą, oba produkty są I D E A L N E! Zawartość 200 ml.
2.Hydro-Control Cream- zdecydowanie mój ulubieniec, który podbił moje serce. Zawsze po użyciu żelu nakładałam krem na całą twarz, wchłania się błyskawicznie i bardzo naprawia naczyńka naszej skóry. Jest bardzo delikatny i również bezwonny, co pozwala naszej skórze odetchnąć i pozwolić jej na to, aby sama wchłonęła najpotrzebniejsze składniki kremu. Zawartoć 100 ml.
*Jeżeli chodzi o mnie, mi się bardziej sprawdził krem i myslę, że jeżeli kiedyś będę miała możliwość zamówienia sobie tych produktów to wybiorę krem do twarzy.
*Jest too jest to moja, indywidualna recenzja. Każdemu, różne kosmetyki mogą sprawdzić się inaczej, dlatego przed zakupem proszę o zapoznanie się z zawartością oraz z opiniami różnych osób na blogach, forum lub innych tego typu rzeczach.
*Jeżeli masz jakiś produkt z firmy ATOPIS, na instagramie lub facebooku możesz dodać zdjęcie z hasztagiem #novaclearatopis dzięki której więcej osób będzie mogło się dowiedzieć o tych produktach! Zapraszamy także do naszej strony zblogowani.pl gdzie możesz dodać swojego bloga i śledzić opinie i recenzje innych blogerek!


15 lip 2017

8 miliardów ludzi.

 Osobiście dla mnie temat rzeka. LUDZIE. Nieważne skąd, zawsze będzie mnie fascynował ten temat. Nie wiem czy w złym czy w dobrym znaczeniu. Na co dzień spotykam się z setką osób nie zdając sobie czasami z tego sprawy. Prowadzę kilkadziesiąt rozmów dziennie oraz pomagam nie ważne komu. Zastanawiałam się kiedyś co myślą ludzie, których mijam, nie koniecznie o mnie, ale o życiu. Pędzą? Nikt nie wie za czym... kim musielibyśmy być, żeby wiedzieć skoro oni sami nie widzą. Irytuje nas wszystko. Irytuje nas gdy ktoś coś powiedział lub czego nie powiedział. Irytuje nas to, że tramwaj jedzie swoim tepem zamiast jechać szybciej i irytuje nas, że mama zrobiła spaghetti na obiad zamiast pesto. Na cokolwiek nie spojrzymy, denerwuje nas wszystko. W każdej rzeczy potrafimy znaleźć błąd, nie ważne że go tam nie ma. Nie staramy się wgłębić w szczęście jakie dała nam ta rzecz. Zawsze jest źle. Zauważamy to u ludzi. Chcą to, a my dajemy im więcej. ŹLE. Oni chcieli tamto. Czegokolwiek nie zrobimy jest źle. Rzadko kiedy znajduje się osoba, której wszystko pasuje. U której zobaczymy uśmiech za zwykłe podanie produktu z górnej półki w sklepie. Lub usłyszymy zwykłe 'dziękuje' i słowa:"Oby tak dalej!". Uśmiecham się do wszystkich, ale nie wszyscy mają możliwość zobaczenia moich zębów i dołeczków w policzkach. Myślę, że czasami zapominamy kim jesteśmy. Wobec wszechświata jesteśmy nikim. Prawie nas nie widać, a zachowujemy się jakbyśmy byli ważni. Wcale nie. Jesteśmy tylko sumą oddechów, które w każdym dniu starają się przetrwać z ludźmi, którzy nas nie doceniają. Uczymy się jak być twardym zapominając, że są wokół nas osoby, które naprawdę nas kochają i potrzebują. Myślę, że test na cierpliwość przyda się każdemu człowiekowi, nie ważne czy jest w podeszłym, średnim wieku lub małemu dziecku, które wymusza płaczem wszystko co zechce. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy, ale starajmy się je naprawiać i okazywać szacunek innym ludziom, którzy na niego zasłużyli.




6 lip 2017

10 PRAWD ŻYCIOWYCH CZĘŚĆ I

Cześć! W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić 10 prawd życiowych, których ja doświadczyłam w swoim życiu. Są to całkowicie moje odczucia na temat pewnych wydarzeń, które postaram się Wam mniej więcej opisać. Rady dzięki którym wiele z Was będzie mogło poradzić sobie z rożnymi przeszkodami w swoim życiu. Odkąd pamiętam piszę pamiętnik(zaczęłam gdy byłam w podstawówce) i tak zbierałam swoje myśli na kartkach. Teraz stos moich pamiętników leży głęboko w pudełku, a ja postanowiłam, że nie musi się to marnować. Myślę, że jest tego tyle, że spokojnie mogę zrobić kilka części co jakiś czas.

1.Łzy to nie wstyd, to oznaka, że na czymś ci bardzo zależy.
Myślę, że chodzi tu o sytuacje, w których u innych ludzi wyglądamy na bardzo słabych. Walczymy, ale po pewnym czasie jest już nam tak ciężko, że zaczynamy płakać, pokazywać to publicznie. Problemem dla innych jest to, że to my wygrywamy-nie oni!
2.Żaden dzień się nie powtórzy(..) nie ma dwóch podobnych pocałunków, dwóch jednakowych spojrzeń w oczy.
Ja interpretuje to w ten sposób, że każdy dzień przynosi nam coś innego. Może to dla nas oznaczać tą samą rutynę, ale to jej może nam kiedyś zabraknąć, dlatego warto doceniać to co mamy każdego dnia.
3.Nie lubisz mnie? Nawet nie wiesz jak mnie to nie obchodzi.
Myślę, że czasami to co mówią o nas ludzie powinno jednym uchem wejśc, a drugim od razu wyjść. Dla niektórych pisanie bloga może być bezsensowną pracą, a dla mnie jest to coś co sprawia, że mogę pomoc wielu ludziom. Nie pozwól na to, aby inni podcinali ci skrzydła, szczególnie osoby, które nic nie wnoszą do twojego życia!
4.Naszym zadaniem życiowym nie jest prześciganie innych, ale pokonywanie samych siebie.
Nie ważne ile osiągnęły osoby obok, ważne abyśmy my czuli się zwycięzcami szanując przy tym innych.
5.Nikt nie jest odpowiedzialny za twoje szczęście, oprócz ciebie.
Mowa tu o tym, że to my mamy chwytać szczęście garściami, ponieważ to od nas w dużej mierze zależy jak nasze życie się potoczy, a dodatkiem jest rozdawanie tego szczęścia innym.
6.Nie masz wpływu na to, że ktoś cię rani, ale mamy wpływ na to kto to zrobi.
Musimy wiedzieć kogo wpuszczamy do swojego życia i wyznaczyć mu pewne granice, aby nie uważał, że może z nami zrobić wszystko co tylko zechce. Ale gdy dobrowolnie go wpuścimy, a doznamy krzywdy nie jest to powód do smutku-dzięki niemu wiesz jakich ludzi już nie wpuszczać :)
 7.Najgorsze postanowienia to te niezrealizowane.
Gdy stawiamy sobie cele w życiu, zróbmy wszystko i jak najszybciej, żeby je spełnić...nie dla innych, DLA SIEBIE!
8.Nie rób z siebie mostu, po którym inni spacerują.
Pomagajmy innym ile tylko możemy, ale nie zapominajmy że to my jesteśmy ważniejsi niż problemy innych ludzi i w pierwszej kolejności ratujemy siebie-no chyba że mówimy o swoich rodzicach ;)
9.Usta mogą milczeć, ale oczy powiedzą wszystko.
Pamiętajcie, oczy są zwierciadłem duszy i nie wyobrażacie sobie ile prawdy można z nich wyczytać.
10.Moje zycie to poradnik jak się potknąć i nie przejąć. 
Pamiętaj, że wszystko przed tobą, a sytuacje które dzieją się teraz mogą nauczyć cię radzić sobie z większymi problemami w przyszłości... jednak pewnie każdy przeżył swój koniec świata.


Jeżeli chcesz podzielić się ze mną jakimś ciekawym cytatem lub sytuacją z życia to śmiało pisz w komentarzu lub na e-mail natalkaxdd86@gmail.com

19 cze 2017

THREE YEARS

Hejka, przychodzę do Was już bardzo późno i zapewne niewiele osób przeczyta mój wpis przed dwunastą w nocy, ale postanowiłam odezwać się dzisiaj, teraz w tym momencie. Jak opublikuje moje 'złote myśli'(jak to dzisiaj powiedziała moja nauczycielka od matematyki) będzie w pół do dwunastej. Nie mogłam ogarnąć jakiegoś konkretnego tematu także przychodzę ze wszystkim i z niczym... Jestem troszkę zawiedziona z tego powodu, bo nie wiem czy to wina późnej godziny czy braku skupienia na wymyślaniu tematycznych postów z którymi kiedyś nie miałam problemu. Za 3 dni zakończenie roku szkolnego, a co za tym idzie koniec gimnazjum. Powiem Wam, że myślałam że będę się gorzej czuła, sama nie wiem, ale zachowuje się jak obca osoba nie przeżywając tego co się kończy. Może dojrzałam przez kilkanaście miesięcy zdając sobie sprawę, że gdy coś się kończy to coś innego się zaczyna. Gdy masz swoją grupkę znajomych, tęsknisz, ale jesteś świadomy tego, że w nowej szkole znajdą się podobne osoby, z którymi będzie dużo tematów do rozmów. Nauczyciele, niby irytujący, ale spotykając ich na ulicy, będą przypominać nam się lata, w których tak bardzo ich nie lubiliśmy za te sprawdziany i kartkówki, a teraz najchętniej zaczepilibyśmy ich na ulicy i porozmawiali tak samo, jak na lekcjach, byle by to 45 minut jak najszybciej zleciało. Powrót do pierwszych przyjaźni, spotkań w szkolnych szatniach, denerwowanie się na nauczycieli od wfu, że gdy robi się ciepło, zamiast siedzieć na sali gimnastycznej wychodzimy na dwór biegać na kilometr lub skakać w skok w dal chodź i tak połowa uczniów ćwiczy 'byle zaliczyć'... Myślę, że nie umiem konkretnie się określić czego nauczyłam się w gimnazjum, ale na pewno nie tego aby zmieniać buty gdy nadchodzi zima, szanować szafki i szatnie szkolne, nie przewracać oczami gdy widzę swoją polonistkę lub nie popychać się na przerwie 'dla zabawy', a potem lądować u dyrektora... Jedyne co mogę powiedzieć to to, że stałam się odpowiedzialniejszą i bardziej dowartościowaną osobą.
A czego Was nauczyło gimnazjum?



8 cze 2017

PHOTOS OF MY PHONE // MAY

Hej! Powiem Wam, że nie wierze w to, że już koniec kartkówek, sprawdzianów i tego typu rzeczy. W poniedziałek jest oficjalne wystawienie ocen, ale już dzisiaj nauczyciele zaczęli to robić. Z ocenami mam spokój więc bardzo się cieszę. Przygotuje specjalny post z podsumowaniem całego mojego gimnazjum, bo jeżeli ktoś jeszcze nie wie, to w tym roku kończę 'bycie gimbusem'. Chociaż to pewnie tylko na papierze. Dzisiaj przyszłam do Was z postem, który w zdjęciach opisuje to, jak minął mi maj. Powiem Wam, że już ten miesiąc był dla mnie lekkim rozpoczęciem wakacji, bo starałam się przez cały rok systematycznie pracować(co mi się udało) żeby teraz gdy zaczyna się robić ciepło, nie zostawać w domu i siedzieć nad książkami. Wiele się dzieje, między innymi próby do poloneza, którego tańczymy już jutro. Czy się stresuje? Jeszcze dzisiaj nie, ale mam nadzieję że cała uroczystość odbędzie się tak jak to wszystko było zaplanowane. Chyba jako jedyna z klasy nie mam zamiaru spędzić godzin u fryzjera i kosmetyczki tylko postanowiłam że uwierzę w swoje siły i makijaż, paznokcie oraz fryzurę zrobię całkowicie sama. Jak to ja, chyba nawet nie mam po co robić tego makijażu skoro dzisiaj na próbie rozkleiłam się jak małe dziecko gdy zobaczyłam łzy u nauczycielki, która prowadzi naszego poloneza. To co dopiero będzie jutro? Jeżeli chodzi o wybór szkoły to wszystko już załatwione. Teraz czekać tylko na zakończenie, odebranie świadectw, zawiezienie ich do przyszłej szkoły i rozpoczęcie wakacji! Mam nadzieję, że u was wszystkie w porządku i że tak jak ja wyczekujecie wakacji 2017! A teraz zostawiam Was z dawką zdjęć :)
 zdjęcia z samowyzwalacza w Starym Browarze(właśnie to się robi, jak nie ma kto zrobić zdjęcia) // wypad do Leszna na koncert, super zabawa i wiele przygód :D
 selfie z przyjaciółką-jakby ich było wciąż za mało// przepiękny Poznań w którym mogłabym zamieszkać
może i nie jestem jak każda kobieta, ale chyba każda z nas lubi pochwalić się gdy wyjdzie jakiś fajny makijaż // stwierdziłam że moim celem będzie wydanie własnej paletki, bo gdy dodałam ten makijaż na instagrama z podpisem 'peach peach peach' to wszyscy się pytali kiedy premiera :D
 miejsce, które ostatnio naprawdę polubiłam czyli moja dwumiesięczna przygoda- trening czyni mistrza i pamiętajcie żeby nigdy nie zapominać butów na siłownię // piękny Poznań part 2 :)

więcej zdjęć na moim instagramie, na którego serdecznie Was zapraszam! @nataliaacieslak