24 lut 2017

CIEKAWOŚĆ i co w wielkim świecie...

Zastanawialiście się kiedyś czy ciekawość jest dobrą cechą? Albo może wadą w osobowości człowieka? Myślę, że ciekawość ma dwie strony i każda osoba ma coś w zanadrzu. Lepszą stroną ciekawośći jest to, że poprzez nią możemy dowiedzieć się co ktoś myśli, czuje, uważa, co robił, co będzie robić, albo jakie ma problemy. Są ludzie, którzy ukrywają bardzo wiele w sobie, nie chcą nic nikomu mówić i często jest tak, że po prostu ludzie sie nie interesują. A rozchodzi się tu o zwykły przejaw miłego zainteresowania drugim człowiekiem. Jest jednak druga ciemniejsza strona zainteresowania. Rozchodzi się o to, że gdy ktoś zas wypytuje wielu rzeczy, nie robi tego z własnej inicjatywy tylko z chęcią wydobycia od nas informacji dla swoich korzyści. Trafiamy na wielu ludzi i dobrych i złych. To od nas zależy które osoby wpuścimy do naszego życia, ale czasami nie mamy na to wyboru i pojawią się ludzie, którzy za wszelką cenę chcą nas zniszczyć, pokazując nam twarz przyjacielską oraz szczerą do bólu. A to działa na nas w ten sposób, że potrafimy oddać to zaufanie do granic wytrzymałości. Nasze sumienie podpowiada nam, że to jest dobre. Myślę, że na to bardzo powinniśmy uważać, ale nie chodzi o to żeby wszystkich sprawdzać od góry do dołu(chociaż i czasami to jest dobre:)
Postanowiłam wplec trochę morału do tego posta, ponieważ nie chciałam go tak dodawać na sucho. Zaczął się weekend, co oznacza kolejne sprawy do załatwienia, zero odpoczynku i nauki po... hm, bardzpo dużo.Jutro wybieram się do szkoły, ponieważ są rozgrywane mecze z piłki siatkowej i będę robiła zdjęcia, które potem zostaną wywołane. Myślę, że fajne doświadczenie. Jeżeli chodzi o szkołę, to z materiałem się wyrabiamy na spokojnie, ale zaczynają się powtórki do egzaminu i to mnie coraz bardziej stresuje. Nie wiem jak mi pójdzie, ale na razie nie chciałabym zawracać sobie tym głowy, bo to bez sensu. Bardzo bym was prosiła,żebyście dawali mi pomysły na posty w komentarzu. Miłego weekendu!:)
pozdrawiam Filipa z Kalisza!


okulary- tally weijl // bluza-hollister

19 lut 2017

GOOD WEEKEND!

Jako osoba pełna energii i siły by zdobywać nowe osiągnięcia, poznawać nowych ludzi i zwiedzać nowe miejsca stwierdziłam że fajnie byłoby porobić w ten weekend coś innego niż zawsze(chociaż takie weekendy są bardzo często). Pojechałam do rodzinny oddalonej o 60 km i spędziłam bardzo miło weekend. Wraz z moją kuzynką z którą odwala nam przez ostatnie kilka miesięcy.W piątek pojechałyśmy do galerii, zrobiłyśmy małe zakupy a w przerwie najadłyśmy się 7-mioma chessburgerami z McDonalda. Jakby ktoś się zastanawiał, oczywiście dietę nadal trzymamy(haha).
Nie zapominajmy o nocach pełnych śmiechu i budzenia się późnym rankiem wraz z papierkami od słodyczy w łóżku. Krótko mówiąc weekend był bardzo udany, a ja się zrelaksowałam. Niestety dzisiaj niedziela, godzina już bardzo późna a ja po wypitym kubku trzeciej kawy mogę iść na spokojnie się uczyć, ale nie mogłam spokojnie siedzieć ze świadomością że nie ma tutaj żadnego nowego słowa ode mnie, ponieważ co jak co ale posty pojawiać się muszą regularnie. Przede mną ciężki weekend, ale w piątek pojawi się post na temat włosów, dbania o nie-w sumie typowy post dla dziewczyn(?). Mam nadzieję że Wam się spodoba, a ja Was zostawię tutaj ze zdjęciami opisującymi mniej więcej mój weekend. A u Was jak? Życzę wam miłego poniedziałku a osobom które jeszcze mają ferie...ps:jeszcze tylko tydzień!












4 lut 2017

WINTER BREAK?

Cześć! Piszę tego posta siedząc na łóżku ze świadomością że już prawie pierwszy tydzień ferii minął. Jak leci? Na ferie czekałam jak na wakacje, w szkole nie wyrabiałam już pod koniec, a ławka na lekcji polskiego lub biologii stawała się moim szkolnym łóżkiem, ponieważ co 5 minut opadała mi głowa ze zmęczenia i jedyne o czym marzyłam to iść spać i porządnie się wyspać. Ale w końcu ferie się zaczęły, a co za tym idzie odpo.... nie, nie żadnego odpoczynku :) Mam więcej roboty chyba, niż w roku szkolnym, ale powiem Wam, że to chyba kwestia przyzwyczajenia. Podobno, kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Codziennie rano wstaje wczesnym porankiem i zdarzył się tylko jeden dzień w którym spałam do godziny 11, i spałabym dłużej gdyby moja mama nie stwierdziła że musi mi coś fajnego pokazać co znalazła w internecie. Trochę denerwujące, ale gdy sobie o tym przypomnę pojawia mi się szczery uśmiech na twarzy. Jakie dalsze plany? Jutro niedziela także trochę spokojniejszy dzień, aczkolwiek rozwiązywanie testów gimnazjalnych na mnie czeka, a zamówione repetytoria w empiku nadal czekają na odbiór więc chyba tym się powinnam zając. Tak, tak to dobry pomysł, więc kolejny tydzień zacznę właśnie od tego! Ostatnio też zaczęłam tworzyć coś z niczego i odstawiłam śmieciowe jedzenie oraz słodycze, bo mój organizm odmawiał posłuszeństwa gdy z lekka przesadziłam, dlatego postanowiłam co postanowiłam i wiecie jaki jest mój wniosek? Jeżeli ktoś chce to potrafi i nie wymiga się tym, że ma słabą wolę. Wszyscy potrafimy, ale to nasze lenistwo stawia przed nami 'wysoką' barierę. Życzę Wam udanych ferii, a tym którzy czytają ten post po powrocie ze szkoły-uczcie się uczcie, na was też czeka WINTER BREAK :)